I prosze mi pogratulowac , bo sie to czesto nie zdaza :))))..., ze z checia bym Michalowi za te trudy wieeeelkie piwo postawil. Jednakze nie mam, kurde, jak. Wiec pomyslalem sobie, ze on tyle pracy to wklada, musi do tego miec mocarny komputer i podlaczenia i ciagle dogladac a jednoczesnie przebierac w reklamodawcach itp. i jeszcze do tego pewnie do pracy ganiac. Ughhhhh.... I wpadl mi do glowy taki pomysl, ktory istnieje na niektorych darmowych stronach a mianowicie - dotacje - czyli co kto chce i kiedy chce to podesle. Widze czesto takie opisy jak " I donated $10 because ..." no ...